Strony - wersja testowa

piątek, 31 października 2014

strachy na lachy - lubię halloween po prostu, po polsku

Już wspominałam, że nie kultywuję i nie promuję żadnej ideologii. Nie oceniam ani tych, których halloween bawi, ani tych, którzy są tej zabawie przeciwni. Mnie w tym "święcie" najbardziej bawią hasła pt. "sprzeniewierzenie polskim tradycjom narodowym".
Ja po prostu lubię prostą, nie skomplikowaną zabawę. Lubie gmerać w wnętrznościach dyni i wycinać w niej szczerbate potworki. ( po prawdzie to zębate potworki wycina Pan K., ja zawsze próbuję wyrzeźbić coś "eleganckiego", co kończy się jednym wielkim kleksem). Lubie szykować paczuszki z cukierkami dla dzieciaków i komentować ich stroje (póki co moim faworytem są dziewczyny z zakrwawioną piłą). Lubię ozdobić dom duchami z prześcieradła, powiesić kościotrupa o imieniu Kostek na drzwiach, a ścieżkę oświetlić świeczkami w słoiku. Lubie jak dzieciaki robią wow :)

PS wiem, że zdjęcia słabe, ale to maks co mój aparat potrafi zrobić po ciemku...








a to historie z poprzednich lat...





czwartek, 30 października 2014

cukierek albo psikus

Co roku dzieciaki pukają do moich drzwi i czekają na cukierki. 
Kiedyś korciło mnie i chciałam sprawdzić jaki to psikus przygotowały, ale ze smutkiem muszę przyznać, że żaden.  Człowiek chciałby zostać obrzucony papierem toaletowym, mieć klamkę posmarowaną pastą do zębów, a tu nic. Zero dreszczyku emocji :(  
Niektóre dzieciaki faktycznie są nieźle przygotowane do tego dnia i potrafią wyczarować ciekawe kreacje nawet z siatek z biedronki. Choć głównie używają ich do noszenia otrzymanych łakoci. 
Dla przebierańców z odrobiną kreatywności ( bo tylko te osobniki to docenią) słodycze pakuję w zabawny sposób. Reszcie wrzucam garść cukierków do wspomnianych reklamówek. Ale ci, którzy choć odrobinę się wysilili zasługują na iście halloweenową oprawę ( no i wyjątkowe cukierki).
Rachu ciachu, tutka po ręczniku, kawałek bandażu i mamy małe mumie.



środa, 29 października 2014

świateczna wymianka

Mój pierwszy raz w świątecznej zabawie wymiankowej.
Na blogu Artimeno szczegóły - czas na zapisy się kurczy bo tylko do 1 listopada !
 
 
Czas zakasać rękawy szykować karteczkę no i niespodziankę :)

wtorek, 28 października 2014

koniki na biegunach

Nie umiem jeździć konno. W siodle nie siedziałam chyba nigdy, bo na wsi, na która jeździłam będąc dzieckiem, na Baśce jeździło się na oklep. Nie marzyłam o kucyku, ale zawsze chciałam mieć konika na biegunach.
Sentyment do takiej zabawki pozostał... choć teraz  na biegunach marzy mi się raczej fotel. Bo bądźmy szczerzy, na koniku na biegunach wyglądałabym co najmniej zabawnie.
A te maleństwa bujają się dla małych księżniczek, dlatego takie różowiutkie.








niedziela, 26 października 2014

cuda na zewnątrz i wewnątrz - butelka decoupage

Te butelki zrobiłam już jakieś pół roku temu, ale czekały na polakierowanie i ... napełnienie.
Domowe winko i naleweczki są już gotowe więc można je powoli przelewać.
Wcale nie trzeba kupować drogich karafek by domowe spirytualia prezentowały się okazale, wystarczy buteleczka po winie czy soku i odrobina decoupage-owej magii.


 



środa, 22 października 2014

pogańska dynia z materiału

Tak,  wiem, że to nie nasze święto. Nie, nie uważam, że robiąc lampiony z dyni i dając dzieciakom cukierki odzieram polaków z tradycji i hołduję amerykańskiej wizji świata. ( taki bełkot słyszałam w radio). Obiło mi się także o uszy, że to pogańskie święto i moje ulubione, że sekty satanistyczne w ten dzień składają dzieci w ofierze :)
Dla mnie dynia to po prostu cudowne warzywo i niekwestionowany symbol jesieni.  Niestety w tym roku nasionka się zbuntowały i urosły tylko dwie dynie :( 
Dlatego spróbowałam zrobić dynię z materiału. Jestem ułomkiem jeśli chodzi o szycie, ale to zadanie okazało się baaardzo proste. Ja miałam skrawki materiału obiciowego w kolorze pomarańczowym, ale z pewnością można wykorzystać jakikolwiek materiał.






sobota, 11 października 2014

morski exploding box - bo nie miałam wyboru

Proponowałam, pokazywałam, zachwalałam inne fantastyczne kartki i prosiłam, żeby nie kolejny exploding box. Nic z tego. Kobieta się uparła :) (pozdrawiam Cię Pani E.) że dużo treści - no fakt, że efektowne - niewątpliwie, że chce i już - argument nie do przebicia. Wyboru nie było...
Motyw przewodni, z uwagi na hobby przyszłego obdarowanego, był oczywisty - marynistyka. Sprawiło mi to ogromną radość, bo przez chwilę mogłam wrócić myślami do lata, zapachu morza i  rozgrzanego słońcem piasku pod stopami.





Wymarzony do tego zadania okazał się papier UHK Naval Treaty oraz tekturki z I Kropka.
Stempelki to zdobycz nad zdobyczami z Biedronki :)

środa, 8 października 2014

dziś inaczej


Byłabym niewdzięczna narzekając na porę roku i pogodę. Wrzesień był cudownie ciepły, a i październik mimo, że chłodniejszy, zaskakuje ilością słońca.  Mimo to, patrząc za okno nie mogę nie zauważyć, że mamy jesień. A jesień niestety, nastraja mnie depresyjnie.
Dlatego wyszłam na chwilę do ogrodu poszukać tej odrobiny koloru, która jeszcze pozostała. Nie wiem czy to tylko u mnie, ale jesień wcale nie ma koloru żółci i brązu. Jest w dużej mierze szara i niekolorowa.  Chyba czas zacząć robić jesienne wieńce, żeby nie była nudna.  









niedziela, 5 października 2014

witaj na świecie

Całkiem niedawno, zaledwie w zeszłą niedzielę, na świecie pojawił się malutki człowieczek. Troszkę zbyt daleko, by osobiście powitać maleństwo i pogratulować rodzicom, dlatego wysłałam im kartkę. Czekałam aż Mama i mała Pola będą już w domu i odbiorą życzenia (malutki prezencik także, ale to pokażę przy innej okazji). Dziewczyny mają się dobrze, więc kartkę mogę pokazać.










PS.  Koniki na biegunach i serduszka kupiłam w Eko-Deco, cieszę się, że w końcu mogłam ich użyć.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...