Kolejna partia drewnianych klocków z imieniem. Klocki poleciały już do swoich nowych właścicieli. Cieszę się, że rzadko się powtarzają. Czasem są mono - najczęściej białe, a czasem mogę szaleć z kolorem.
poniedziałek, 17 lipca 2017
piątek, 14 lipca 2017
CUKIER LAWENDOWY
Lawendę kocham! Pisałam już o tym wielokrotnie! W tym roku szukam dla niej nowych zastosowań. Może nie tyle co nowych, co jeszcze przez mnie nie testowanych.
Jakiś czas temu próbowałam wykorzystać lawendę do celów kulinarnych - upiekłam lawendowe maślane ciasteczka - zobaczcie TUTAJ. Nie zachwyciły mnie zbytnio, ale się nie poddaję.
Kolejna próba wykorzystania lawendy w kuchni to - CUKIER LAWENDOWY.
Jakiś czas temu próbowałam wykorzystać lawendę do celów kulinarnych - upiekłam lawendowe maślane ciasteczka - zobaczcie TUTAJ. Nie zachwyciły mnie zbytnio, ale się nie poddaję.
Kolejna próba wykorzystania lawendy w kuchni to - CUKIER LAWENDOWY.
sobota, 8 lipca 2017
tablica kredowa w ozdobnej ramie DIY
Zawsze marzyłam o ogromniastym lustrze w złotej ozdobnej ramie. Takim z kryształowym szkłem i bogato zdobioną ramą z reliefami. Zamurowałam nawet jedno okno by mieć miejsce na ścianie. Marzyć rzecz święta, ale nic z tej świętości na mojej ścianie nie zawisło. Nie będę ukrywać - cena takiego cuda jest poza moim zasięgiem. Byłam gotowa się z tym pogodzić, że nigdy złotej ramy u mnie nie będzie. Aż pewnego dnia zwiedzając market budowlany ( tak, lubię zwiedzać sklepy budowlane) wpadłam na pomysł jak stworzyć namiastkę mojego marzenia. Akurat zbiegło się to w czasie z montażem nowej kuchni i potrzebą zagospodarowania ściany. Miałam ścianę, na której żadne szafki wisieć nie mogły, a głupio wyglądała pusta. Uległam modzie na czarną tablicę kredową w kuchni i takową na mojej ścianie chciałam powiesić. I właśnie wtedy, pomiędzy regałami w budowlanym, pomyślałam, że będzie to tablica kredowa w ozdobnej złotej ramie. Oczywiście tą decyzję i końcowy efekt, zawdzięczam mojemu oszczędnemu alter ego - bo prawdziwą drewnianą ramę postanowiłam zamienić na styropianową listwę:)
sobota, 1 lipca 2017
koronkowa robota - wyzwanie DIY
Witam Was w tą cudownie deszczową sobotę :)
Zapraszam Was do dołączenia do wyzwania na blogu DIY. Tematem przewodnim wyzwania jest Koronkowa Robota. Możecie przygotować dowolną pracę, która zainspirowana jest koronkami właśnie.
Moją pierwszą inspiracją jako DT DIY są słoiczki i buteleczki ozdobione resztkami koronek.
Taka dekoracja może być fantastyczną aranżacją stołu i kapitalną alternatywą do sklepowych wazonów. W zależności od użytych koronek i dodatków może być bardziej w klimacie romantycznym lub boho. No i jest w duchu eko i upcyklingu - czyli moim ulubionym.
Zapraszam Was do dołączenia do wyzwania na blogu DIY. Tematem przewodnim wyzwania jest Koronkowa Robota. Możecie przygotować dowolną pracę, która zainspirowana jest koronkami właśnie.
Moją pierwszą inspiracją jako DT DIY są słoiczki i buteleczki ozdobione resztkami koronek.
piątek, 30 czerwca 2017
ślubne inspiracje - co na ślub zamiast kwiatów - #1 wino
Coraz częściej na zaproszeniach widuje się prośbę Państwa Młodych by nie przynosić kwiatów. Dlatego dziś przychodzę z garścią inspiracji i gotową odpowiedzią na pytanie: Co w prezencie na ślub zamiast kwiatów?
Najczęściej bukiet kwiatów zamieniamy na kupon totolotka lub zabawki dla domów dziecka. Czasem też przyszła Para Młoda prosi, by przynieść jakiś trunek i uzupełnić ich barek lub piwniczkę. Fantastycznym pomysłem jest właśnie wino w prezencie ślubnym. Oczywiście można butelczynę spakować w torebkę i już. Ale o ile ciekawiej jest takowy trunek spersonalizować. Wystarczy odrobina farby i wstążka, by butelka, nawet po wypiciu wina, stała się wspaniałą pamiątką.
Zdarzyło mi się wykonywać już wiele ślubnych butelek wina. Pomyślałam, że wrzucę kilka zdjęć w jeden post by łatwiej je było znaleźć. Być może ktoś się zainspiruje, tym bardziej, że miesiące letnie to zdecydowanie czas ślubów.
Najczęściej bukiet kwiatów zamieniamy na kupon totolotka lub zabawki dla domów dziecka. Czasem też przyszła Para Młoda prosi, by przynieść jakiś trunek i uzupełnić ich barek lub piwniczkę. Fantastycznym pomysłem jest właśnie wino w prezencie ślubnym. Oczywiście można butelczynę spakować w torebkę i już. Ale o ile ciekawiej jest takowy trunek spersonalizować. Wystarczy odrobina farby i wstążka, by butelka, nawet po wypiciu wina, stała się wspaniałą pamiątką.
Zdarzyło mi się wykonywać już wiele ślubnych butelek wina. Pomyślałam, że wrzucę kilka zdjęć w jeden post by łatwiej je było znaleźć. Być może ktoś się zainspiruje, tym bardziej, że miesiące letnie to zdecydowanie czas ślubów.
środa, 28 czerwca 2017
dołączam do zespołu DIY-zrób to sam
Dziś się chwalę i ogłaszam światu nowinę - zostałam projektantką dla DIY - zrób to sam !!!
hurrra
Na najbliższe pół roku dołączyłam do zespołu fantastycznych i mega kreatywnych dziewczyn. Na blogu DIY - ZRÓB TO SAM możecie obejrzeć bardzo pomysłowe prace i przeróżne kursy z cyklu zrób to sam. Wiecie przecież, że kocham majsterkowanie i DIY, więc się przeogromnie cieszę i jestem bardzo podekscytowana i już nie mogę się doczekać mojej pierwszej publikacji.
hurrra
Na najbliższe pół roku dołączyłam do zespołu fantastycznych i mega kreatywnych dziewczyn. Na blogu DIY - ZRÓB TO SAM możecie obejrzeć bardzo pomysłowe prace i przeróżne kursy z cyklu zrób to sam. Wiecie przecież, że kocham majsterkowanie i DIY, więc się przeogromnie cieszę i jestem bardzo podekscytowana i już nie mogę się doczekać mojej pierwszej publikacji.
piątek, 23 czerwca 2017
Świętojański wianek z tymianku
Dziś Noc Świętojańska! Święto przywitania lata, wywodzące się z pogańskich
obrzędów Słowian, przypada właśnie na noc z 23 na 24 czerwca. Noc Świętojańska jest niezwykła i magiczna. Odpowiednie jej uczczenie ma zagwarantować pomyślność i szczęście. Chyba do najpopularniejszych zwyczajów tej nocy należy rzucanie wianków na wodę raz szukanie kwiatu paproci. Według legend w Noc Świętojańską wiele roślin nabiera też magicznej mocy.
Tyle z teorii. A w praktyce no cóż.
Ani ja panna na wydaniu, rwącej rzeki u mnie brak, a do lasu nie pójdę bo boje się kleszczy. Przekory u mnie sporo i skoro zioła i byliny mają nabrać cudownej mocy by odstraszyć złe duchy, to postanowiłam jednak upleść te wianki. Akurat świetnie się składa bo pogoda dopisuje do ścinania ziół.
Co będzie potrzebne?
1. ZIOŁA, w tym przypadku tymianek
2. SZNUREK lub NITKA
3. DRUT FLORYSTYCZNY (nie jest niezbędny)
4. NOŻYCZKI
No to pleciemy!
Jeśli swojego wianku nie rzucanie jednak do wody, proponuję by go zwyczajnie zawiesić i tymianek ususzyć. Jest to zioło, które fantastycznie się suszy pozostawiając swój zielony kolor i nie tracąc aromatu. Co prawda najlepszym momentem na ścinanie tymianku jest początek maja gdy jest jeszcze młody i niezdrewniały, ale jeśli ktoś się zagapił to nic straconego. Jak wszystkie zioła, tymianek suszymy w zacienionym i przewiewnym miejscu. Będzie nas cieszył aromatem aż o przyjścia wiosny.
Tyle z teorii. A w praktyce no cóż.
Ani ja panna na wydaniu, rwącej rzeki u mnie brak, a do lasu nie pójdę bo boje się kleszczy. Przekory u mnie sporo i skoro zioła i byliny mają nabrać cudownej mocy by odstraszyć złe duchy, to postanowiłam jednak upleść te wianki. Akurat świetnie się składa bo pogoda dopisuje do ścinania ziół.
Co będzie potrzebne?
1. ZIOŁA, w tym przypadku tymianek
2. SZNUREK lub NITKA
3. DRUT FLORYSTYCZNY (nie jest niezbędny)
4. NOŻYCZKI
No to pleciemy!
W pierwszej kolejności musimy zrobić bazę wianku - tworząc okrąg. Można to zrobić za pomocą zdrewniałej gałązki tymianku, tym samym tworząc wianek w 100% naturalny lub użyć drutu florystycznego.
Z tymianku tworzymy malutkie bukieciki, starając się zachować identyczną długość gałązek. Będzie ich potrzeba sporo więc warto je sobie przygotować zanim zabierzemy się do plecenia.
Bukieciki tymianku po kolei przywiązujemy do bazy nitką lub sznureczkiem. Zaczynamy od jednego punktu i każdy kolejny bukiecik przesuwamy odrobinę dalej, tak by utworzyły wianek.
Nie martwcie się wystającą nitką, kolejne gałązki ją przykryją.
Gdy już ostatni bukiecik zostanie przytwierdzony i utworzy nam tymiankowy okrąg, pozostaje przymocowanie kokardki lub sznureczka.
Wianek z tymianku gotowy! Można teraz w Noc Świętojańską puścić go w nurt rzeki lub zawiesić na drzwiach by odganiał złe duchy:) Będzie też idealną rustykalną ozdobą w kuchnii.
Jeśli swojego wianku nie rzucanie jednak do wody, proponuję by go zwyczajnie zawiesić i tymianek ususzyć. Jest to zioło, które fantastycznie się suszy pozostawiając swój zielony kolor i nie tracąc aromatu. Co prawda najlepszym momentem na ścinanie tymianku jest początek maja gdy jest jeszcze młody i niezdrewniały, ale jeśli ktoś się zagapił to nic straconego. Jak wszystkie zioła, tymianek suszymy w zacienionym i przewiewnym miejscu. Będzie nas cieszył aromatem aż o przyjścia wiosny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























